Trzeci pojedynkowicz przypłacił
Porcelana ręcznie malowana |Zakłady Bukmacherskie |Perfumy cacharel

„Trzeci pojedynkowicz przypłacił wyzwanie utratą jednego zęba, co było najmniej dotkliwą stratą. Pozostali przeciwnicy oświadczyli, że chwilowo nic zgłaszają żadnych dalszych pretensji.
Pitou przecisnął się przez tłum, który rozwarł się przed nim z szacunkiem należnym triumfatorowi, po czym zdrów i cały powrócił do swego domu, a raczej domu swojej ciotki.
Następnego dnia, gdy owi trzej wychowankowie przybyli do szkoły jeden z podbitym okiem, drugi ze zmasakrowanym nosem, a trzeci ze spuchniętymi wargami, ojczulek Fortier usiłował przeprowadzić doraźne dochodzenie, okazało się jednak, że nawet wśród sztubaków panują dobre obyczaje. Żaden
"z poszkodowanych na ciele nie zdradził się z niczym i dopiero następnego dnia, za pośrednictwem pewnego, całkiem postronnego świadka, ksiądz Fortier dowiedział się, że to Pitou pozostawił na obliczach jego pupilów ślady obrażeń, które go tak zaniepokoiły.
Chodzi o to, że ksiądz Fortier ponosił wobec rodziców odpowiedzialność nie tylko za umysłową kondycję swych pupilów, lecz również za ich fizyczną nienaruszalność. Na ręce ojczulka ze strony rodziców wpłynęła potrójna skarga. Trzeba było im dać zadośćuczynienie. Pitou został więc ukarany trzema dniami tak zwanej „kozy". Dzień — za oko, dzień — za nos i wreszcie dzień — za wybity ząb.“(9)



podatki i księgowość |firma budowalna mimremont |Cennik usług budowlanych