Zakłady Bukmacherskie |Archiwizacyjne usługi |Gry Internetowe
„— Decydować o tym będzie zawsze uczony, który przystąpi do prac nad znaleziskiem — odpowiedziałem. — Sądzę, że każdy z was potrafi na pierwszy rzut oka odróżnić sprzęt czy konstrukcję sprzed tysięcy lat od falsyfikatu. Tak, falsyfikatu, to znaczy czegoś współczesnego, czemu dla komuflażu przydano by patyny wieków. A może się mylę
Chwilę czekałem, ale nikt się nie odezwał. Odszukałem wzrokiem twarz Lany, uśmiechnąłem się i mówiłem dalej
— Brak odpowiedzi oznacza zgodę. A więc to wy sami będziecie decydować o tym, czy należy mnie wezwać, czy nie. Jeśli jednak komuś z was zdarzy się pomylić, będzie to jego ostatnia pomyłka w tym gronie... czy wyraziłem się jasno
—Co to znaczy! — wybuchnął Warda. Zamfi parsknął pogardliwie i wzruszył ramionami. Lana uśmiechnęła się spokojnie.
— Nie musisz nas straszyć — odrzekła łagodnym tonem. — To nie my przylecieliśmy tutaj ze strachu...
Rozległy się śmieszki. Robiło im się wesoło. Nie miałem nic przeciwko temu. Powiedziałbym, że przeciwnie. Jeśli atmosfera stanie się nieco zbyt swobodna, pokażą im język. Ciekawe, czy im się to z czymś nie skojarzy...
Przypomniałem sobie tę scenę sprzed kilku dni i mnie samemu zrobiło się wesoło.
— Proszę cię, Semow — powiedziałem uśmiechając się do niego — zajdź do mnie po kolacji. Musimy porozmawiać. Przykro mi, że obciążam cię tym obowiązkiem... lepiej jednak, żeby cierpiał jeden niż wszyscy. A teraz życzę smacznego... i dobranoc.“(15)
Forum Bukmacherskie |hurtownia kosmetyczna |Katalog stron internetowych
„— Decydować o tym będzie zawsze uczony, który przystąpi do prac nad znaleziskiem — odpowiedziałem. — Sądzę, że każdy z was potrafi na pierwszy rzut oka odróżnić sprzęt czy konstrukcję sprzed tysięcy lat od falsyfikatu. Tak, falsyfikatu, to znaczy czegoś współczesnego, czemu dla komuflażu przydano by patyny wieków. A może się mylę
Chwilę czekałem, ale nikt się nie odezwał. Odszukałem wzrokiem twarz Lany, uśmiechnąłem się i mówiłem dalej
— Brak odpowiedzi oznacza zgodę. A więc to wy sami będziecie decydować o tym, czy należy mnie wezwać, czy nie. Jeśli jednak komuś z was zdarzy się pomylić, będzie to jego ostatnia pomyłka w tym gronie... czy wyraziłem się jasno
—Co to znaczy! — wybuchnął Warda. Zamfi parsknął pogardliwie i wzruszył ramionami. Lana uśmiechnęła się spokojnie.
— Nie musisz nas straszyć — odrzekła łagodnym tonem. — To nie my przylecieliśmy tutaj ze strachu...
Rozległy się śmieszki. Robiło im się wesoło. Nie miałem nic przeciwko temu. Powiedziałbym, że przeciwnie. Jeśli atmosfera stanie się nieco zbyt swobodna, pokażą im język. Ciekawe, czy im się to z czymś nie skojarzy...
Przypomniałem sobie tę scenę sprzed kilku dni i mnie samemu zrobiło się wesoło.
— Proszę cię, Semow — powiedziałem uśmiechając się do niego — zajdź do mnie po kolacji. Musimy porozmawiać. Przykro mi, że obciążam cię tym obowiązkiem... lepiej jednak, żeby cierpiał jeden niż wszyscy. A teraz życzę smacznego... i dobranoc.“(15)
Forum Bukmacherskie |hurtownia kosmetyczna |Katalog stron internetowych